Ruszyła debata dotycząca dresów naszych sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich we Włoszech. Jedno jest pewne, że nasi Kadrowicze bez względu na dyscyplinę sportu powinni być ubrani w biało-czerwone dresy, aby z daleka można było rozpoznać naszego sportowca i aby Kadrowicz czół się dumny nosząc dresy w narodowych barwach. Oczywiście czymś specjalnym jest przedstawienie się naszych sportowców podczas ceremonii otwarcia Igrzysk. I tu największą furorę zrobiły w latach 60 tych, podczas ceremonii rozpoczęcia Igrzysk w Grenoble, polskie kożuszki z haftowanymi zdobieniami, które później chcieli pozyskiwać od nich sportowcy z innych krajów. To był strzał w dziesiątkę, a ponieważ te kożuszki pozostały mi w pamięci do dzisiaj, to znaczy, że były czymś specjalnym. Dzisiaj już niewiele osób przykłada do tego wagę. Ale to ma znaczenie. Kiedy pojechałem z naszą piłkarską reprezentacją do Hiszpanii na swój pierwszy mecz, zostaliśmy ubrani w dresy w barwach czarno-granatowych z żółtymi lampasami. Po przylocie i rozlokowaniu się w hotelu, wybraliśmy się na rozruch do pobliskiego parku. Tam podczas zajęć podeszli do nas turyści i zapytali skąd jesteśmy. Jeden z zawodników odkrzyknął do nich Poland, a oni pokiwali ze zrozumieniem głowami, popatrzyli na barwy naszych dresów i odchodząc powtórzyli, och yes Holland. I tak już pozostało. Ale były to trudne czasy dla PZPN i był kłopot ze sprzętem, i czuliśmy się w tych barwach mało komfortowo. Osobiście nie mam obiekcji do tego sprzętu w jakim występują i prezentują się nasi reprezentanci na Igrzyskach we Włoszech. Te jasne ocieplacze z orzełkiem na piersi i dużym napisem Polska, są ok i chociaż może jest to wybór katalogowy, to wygląda ok, chociaż gdyby spodnie były czerwone, to byłoby super. Generalnie zdobywanie medali jest niesamowicie trudne, ale szanuję każdą i każdego z naszych reprezentantów, trzymam za nich mocno kciuki i cieszę się z każdego udanego występu, bez względu na to czy jest medal, czy go nie będzie. Igrzyska to wspaniały czas i chociaż są dyscypliny, których nie znam i nie bardzo wiem jak się w nich punktuje, to liczba dyscyplin robi wielkie wrażenie. Medal już jest i oby doszły kolejne, co wywołałoby podobną euforię jak w przypadku srebra w skokach. Radujmy się Igrzyskami zimowymi i szalejmy, kiedy będą zdobywane medale, a wszelkie inne poboczne tematy nie powinny zatruwać oglądania sportowych zmagań.
