DLA DOBRA FUTBOLU

Każda dyscyplina sportowa przeżywa co jakiś czas ewolucyjne zmiany. W futbolu też są wprowadzane korekty, chociaż wiemy, że FIFA nie jest wyrywna aby wprowadzać jakiekolwiek zmiany w regulaminach czy przepisach gry. Ale co jakiś czas udaje się je wdrażać, chociaż powoli i z dużymi oporami. Planowana od dawna zmiana dotycząca spalonego jest dyskutowana od kilku lat i wciąż nie może doczekać się skutecznego końca. Chodzi o widoczną przerwę pomiędzy ostatnim broniącym a zawodnikiem atakującym, co ustrzegłoby futbol choćby od takich momentów, kiedy sędziowie obsługujący system VAR muszą spędzić ponad pięć minut aby zdecydować, jak to miało miejsce w ostatnim meczu Atletico : Barcelona czy spalony był, czy jednak go nie było. Barcelonie bramki nie zaliczono i trzeba wierzyć na słowo tym oceniającym, że dostrzegli coś, czego nikt na stadionie dostrzec by nie mógł. Osobiście już wiele lat temu wnioskowałem podczas ”work shopów” w UEFA aby nie nagradzać drużyny faulującej przywilejem gry w przewadze, kiedy faulowany musiał opuścić boisko i być przez kilka minut opatrywany poza boiskiem. Opuszczać boisko powinien razem z nim ten, który faulował i obydwaj powinni wracać razem do gry. Niestety nie przeszło a szkoda, bo dałoby to ciekawy impuls dla tych, którzy faulują najczęściej. Inny temat to zbliżenia twarzy zawodników i trenerów na ekranach telewizorów, które są bezwzględne i pokazują ich fatalne zachowania. Smarkanie i plucie na trawę stało się czymś nagminnym, jakby nie można było użyć chusteczek. A wystarczy doszyć kieszonkę na chusteczki do spodenek, i problem będzie rozwiązany. A tak widzimy zbliżenia trenerów i zawodników, którzy plują i smarczą na murawę, co jest fatalnym wzorcem dla młodych adeptów futbolu, nie mówiąc już o wielu innych niekorzystnych aspektach tych zachowań. Czy ktokolwiek widział koszykarzy, siatkarzy, czy przedstawicieli innych dyscyplin sportu z chodzącymi po trawie golfistami włącznie, aby zachowywali się w taki sposób? A w futbolu jest to nagminne i jak widzę nikt na to nie reaguje. Ktoś może pomyśleć, że się czepiam, ale przyjdzie taki czas, że dla dobra i rozwoju dyscypliny takie zachowania będą zabronione i oby stało się to jak najszybciej.