DWUGŁOWEGO NIE OSZUKASZ

Przed kilkudziesięciu laty, znakomity dziennikarz śp Krzysztof Wągrodzki napisał w periodyku Sportowiec artykuł pod tytułem ”dwugłowego nie oszukasz”. Mięsień dwugłowy, to taki specyficzny mięsień, który mając jakikolwiek, nawet najmniejszy uraz, nie pracuje poprawnie i nie daje sportowcowi skutecznie działać. Lekkie ukłucie odczuwalne natychmiast kiedy uraz się wydarzy, powoduje, że natychmiast musimy się zatrzymać, bo trudno jest zrobić kolejny krok bez bólu. Wielokrotnie w swojej trenerskiej karierze widziałem piłkarzy, którzy za wszelką cenę chcieli jak najszybciej wracać do treningu i do gry po urazach mięśniowych. Niestety nie udawało się, a uraz który powodował konieczną przerwę, musiał być w stu procentach wyleczony ale co jeszcze ważniejsze przygotowany do pracy. Każdy uraz mięśniowy potrzebuje czasu na wyleczenie i przygotowanie do startów, a zbyt szybkie powroty na boisko, kończą się zwykle fatalnie dla zawodnika i powodują jeszcze dłuższą przerwę w powrocie do gry aniżeli przed powtórnym urazem. Mądrość trenerów oraz osób odpowiedzialnych za przygotowanie motoryczne zawodników do gry, polega na tym aby mieć w drużynie przede wszystkim zdrowych sportowców. Dzisiejszy sport to wysiłek submaksymalny i maksymalny, generujący wielkie przeciążenia i walkę z przeciwnikiem, do której każdy musi być znakomicie przygotowany. Sportowcy chcą za wszelką cenę, często nie bacząc na igranie z własnym zdrowiem, startować indywidualnie lub pomagać drużynie. Często zakłamują rzeczywistość, urywają urazy, zapominając, że mikrourazy nie wyleczone, kumulują się i prowadzą do dużego urazu, który spowoduje dłuższą przerwę w treningach. Dlatego praca z każdym zawodnikiem musi być prowadzona w sposób indywidualny, monitorowany dokładnie przez ludzi odpowiedzialnych w ekipie za zdrowie i przygotowanie zawodników. To trudna praca, o której często zapomina się w klubach, bo trenerzy od przygotowania motorycznego nie przykładają aż tak wielkiej wagi do analitycznego monitorowania zdrowia zawodników. Nie chcę podawać wielu przykładów bo nie znam dokładnie urazów jakie drążą zdrowie zawodników, ale przykro było w ostatniej kolejce ligowej oglądać naszego kadrowicza opuszczającego boisko, z powodu nie wyleczonego urazu mięśniowego. Sądzę też, że chciał wystąpić sam, bo chciał za wszelką cenę pomóc drużynie. Nic z tego nie wyszło, bo wyjść nie mogło. Dlatego dbajmy o zdrowie zawodników, szczególnie tych najmłodszych, bo oni za wszelką cenę chcą grać i nie będą zgłaszać żadnych mikrourazów. Dwugłowego nie oszukasz, o czym warto zapamiętać, przed kolejnymi meczami i warto dokładnie przypominać zawodnikom, jak ważne jest dbanie o zdrowie i przygotowanie motoryczne do rywalizacji na boisku.