Codziennie media informują nas o nowych transferach do wielu polskich klubów. Oczywiście każdy nowy, mało znany u nas piłkarz jest przedstawiany jako wielka gwiazda, bo przecież trzeba jakoś usprawiedliwić wielkość kwot wydanych na zakup piłkarzy. Tymczasem trudno jest oczekiwać, że do Polski zaczną nagle przyjeżdżać znakomici gracze, bo wciąż nasza liga nie jest postrzegana, jako jedna z czołowych w Europie. Dlatego z wielką rezerwą oczekuję żeby zobaczyć tych nowych, znakomitych piłkarzy w akcji i na jedno tylko oczekuję aby byli przynajmniej odrobinę lepsi od naszych graczy, którzy już w klubie są. Tymczasem najzdolniejsi piłkarze są w Polsce i nie trzeba ich szukać po całym świecie. Młodzi, bez kompleksów, czekający na swoją szansę i gdyby takich piłkarzy pozyskiwały nasze najlepsze kluby, to tylko należałoby przyklasnąć i spokojnie czekać na rozkwit młodych talentów. Nasza reprezentacja U-21 znakomicie radzi sobie z rówieśnikami w Europie, co tylko potwierdza, że najciemniej jest pod latarnią, bo reprezentacja to kilkudziesięciu piłkarzy, a takich utalentowanych, młodych piłkarzy mamy w naszym kraju o wiele wiele więcej. Szczerze, nie wierzę w tych kupowanych graczy za bajońskie jak na polskie ligowe możliwości kwoty i obym się mylił, bo niestety gdyby policzyć ile wydano dotychczas pieniędzy na nietrafione transfery, to okaże się, że tych nietrafionych było co najmniej dwa razy więcej aniżeli tych, którzy w miarę się w naszych klubach sprawdzili. Najciekawszym trendem są też powroty do Polski piłkarzy zagranicznych, którzy u nas w miarę się wypromowali, wyjechali do klubów europejskich i po czasie szybko tu wracają, bo raczej kariery tam nie zrobili. Stawiajmy na naszych, młodych, zdolnych piłkarzy. Kupujmy ich do klubów i dajmy szansę na rozwój. W takich przypadkach inwestujący z pewnością swoich pieniędzy nie straci, a zespoły mogą stać się mocniejsze siłą młodości i talentu naszych graczy. Zaciągiem zagranicznych średniaków sufitu się nie przebije, ale zdolną młodzieżą jest to możliwe, byle zbyt szybko nie transferowano ich zagranicę. Odkryciem roku 2025 został Jan Ziółkowski. Młody środkowy obrońca Legii Warszawa, grający obecnie w Romie. Legia ma kłopot w obronie i kibice tylko wspominają, że był taki gracz jak Ziółkowski, który pokazywał jak należy walczyć aby zabezpieczyć potrzeby formacji obrony. A takich Ziółkowskich w Polsce jest wielu i tylko czekają na swoją szansę. Inwestujmy w naszych młodych graczy, a o przyszłość i rozwój klubów będziemy spokojniejsi.
