W naszej narodowej naturze leży krytykowanie wszystkiego i wszystkich, bo zawsze złe wiadomości lepiej się sprzedają aniżeli te pozytywne. Ale sądzę, że tych pozytywnych wiadomości w tym roku będzie zdecydowanie więcej aniżeli w minionym sezonie. Przede wszystkim nadzieja na progresję klubowej rywalizacji leży w coraz większej grupie zamożnych właścicieli, którzy byle nie dali się oszołomić podpowiadaczami osób, których wokół klubów nie brakuje a dla których liczyć się będą wyłącznie transfery, a nie jakość gracza i jego przydatność dla drużyny a przede wszystkim transferowe zera na kwotach jakie trzeba będzie przemielić aby transfery doszły do skutku. A najciemniej jest jak zwykle pod własną latarnią. Mamy wreszcie bardzo szeroką grupę młodych piłkarzy, którzy pokazują nie tylko w naszych ligach swoją już wysoką jakość gry i wyszkolenia ale w reprezentacjach narodowych w rywalizacji z rówieśnikami z innych krajów, pokazują, że potrafią dobrze grać ale przede wszystkim zwyciężać. Jest to efekt dobrej selekcji i znakomitej pracy szkoleniowców, którzy potrafią nie tylko wyszukać ale stworzyć takie programy szkoleniowe, które pozwalają znakomicie rozwinąć talent. Tych młodych, zdolnych piłkarzy z roku na rok będzie przybywać i w sposób naturalny, jeśli nie będą zbyt wcześnie wypychani zagranicę, rozwijać się będą na naszych oczach. Kwoty transferowe za tych młodych ludzi też już powoli, ale systematycznie się zwiększają, co działa ma wyobraźnię właścicieli klubów, bo odrobię ułatwia im to inwestowanie w klub i daje chwilę finansowego oddechu. Ale szkoda tych młodych opuszczających nasze kluby, bo liga nie robi się atrakcyjniejsza, kiedy odjeżdżają z kraju najzdolniejsi gracze. Biznes futbolowy musi się kręcić i agenci też muszą się wykazać jakimś spektakularnym transferem, aby zasłużyć sobie na kolejnych młodych graczy do transferowania. Młodzieżowe reprezentacje radzą sobie super ale jak zwykle oczy całego środowiska sportowego skierowane są w stronę tej najważniejszej drużyny, Narodowej Reprezentacji. Polski selekcjoner przywrócił normalność w drużynie, dogadał się ze starszyzną, wprowadził trafnie młodych graczy a co najważniejsze przywrócił nadzieję na awans do finałów MŚ. To będzie najważniejsze wydarzenie roku, bo aż trudno sobie wyobrazić, że mogłoby zabraknąć naszej reprezentacji na najważniejszym turnieju futbolowym na świecie. Z nadzieją, że będzie dobrze wchodzimy w Nowy Rok 2026 i trzymamy mocno kciuki za drużyny reprezentacyjne i za drużyny klubowe, jakie reprezentują polski futbol na międzynarodowej arenie. Nasz futbol rozwija się powoli ale systematycznie pod każdym względem i rok 2026 będzie kolejnym znaczącym krokiem w stronę jakościowego rozwoju polskiej piłki nożnej. Tego życzę dla całego naszego środowiska. Do boju futbolowa Polsko, jak śpiewał Marek Torzewski, na wszystkich arenach piłkarskiej rywalizacji w 2026 roku.
