Im bliżej do dnia powołań piłkarzy na cztery jesienne mecze reprezentacji Polski, tym bardziej rośnie napięcie i presja wywierana na selekcjonerze co do powołań. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w zasadzie każdy, kto stara się cokolwiek na ten temat napisać czy powiedzieć w mediach, ma swoich kandydatów, mniej lub bardziej znanych szerokiej opinii publicznej. Jedni chcą natychmiastowego odmłodzenia Kadry i postawienia na mniej doświadczonych ale za to nieobliczalnych graczy, którzy punktują w różnych drużynach klubowych w Polsce i zagranicą. Inni wiedzą, że reprezentacja Narodowa to najważniejszy zespół sportowy w Polsce, zwany lokomotywą całego sportu polskiego a więc powinni grać aktualnie najlepsi bez względu na wiek. Selekcjoner nie będzie miał łatwego wyboru, bo zdaje sobie sprawę, że w takim momencie w jakim znalazła się nasza Kadra nie ma już miejsca na eksperymenty ale trzeba z wielką determinacją i poświęceniem walczyć o punkty, aby awansować do dywizji A w Lidze Narodów. W reprezentacji podobnie jak futbolu klubowym najważniejszy jest trzon lub inaczej kręgosłup zespołu, wokół którego można dobierać różnych, nawet eksperymentalnych graczy. Ale jeśli kręgosłupa na poziomie międzynarodowym nie będzie, to wejdziemy w strefą permanentnej improwizacji, a akurat w tym elemencie najsilniejsi nie jesteśmy. Kolejny niesamowicie ważny element przygotowań to tak zwane wyuczone fragmenty gry, Drużyna musi wierzyć w swój sposób gry, w ustawienie taktyczne i we fragmenty gry, które pomogą w zwycięstwach. Jeśli drużyna nie ma własnych wyuczonych fragmentów gry, to znowu zmuszona jest rozwiązywać grę w oparciu o improwizację, a w tym elemencie nie jesteśmy najsilniejsi i pasuje jednemu, dwóm no może maksimum trzem zawodnikom w zespole. Słowa klucze to trafiona selekcja, mocny kręgosłup, wyuczone fragmenty gry, ustawienie w systemie dobrze znanym i rozumianym przez piłkarzy i oczywiście atmosfera zwycięstwa w hotelu, w szatni w drodze na mecz i na boisku. Wypada wierzyć, że piłkarze przyjadą w najwyższej możliwiej formie sportowej i dadzą radę zagrać na wysokim poziomie cztery mecze. Wierzę, że powróci wiara w reprezentację i jej zwycięstwa. A więc do boju Polsko!
Do zobaczenia na stadionie Narodowym w meczu z Bośnią i Hercegowiną po pierwsze 3 punkty.
