PSG : BAYERN NIE TYLKO DLA KONESERÓW

Takie mecze jak PSG ; Bayern 5:4 ogląda się z zapartym tchem. Od lat wiemy, że wszystkie wielkie turnieje piłkarskie wyznaczają trendy futbolowe dla wszystkich w dyscyplinie. Totalny futbol „na tak” jaki zademonstrowały obie drużyny dał wszystkim oglądającym niesamowitą dawkę emocji. I o to właśnie w piłce nożnej chodzi, aby dawać emocje i trzymać w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Dziewięć bramek zdobytych w meczu przez obie drużyny to niecodzienny wynik, tym bardziej, że nie były to bramki przypadkowe, ale zdobyte po znakomitych akcjach zespołowych i indywidualnych. Na pierwszy plan w podsumowaniu meczu wychodzi tempo w jakim ten mecz był rozgrywany i umiejetność utrzymania tego tempa do ostatniego gwizdka sędziego. Często, kiedy jeden z zespołów uzyskuje przewagę trzech bramek, to przegrywający traci wiarę w końcowy sukces. Tu nic takiego nie nastąpiło a wręcz odwrotnie, wynik 5:2 spowodował, że piłkarze Bayernu rzucili na szalę wszystko co mieli w tym meczu najlepszego. Dlatego kolejny ważny punkt w podsumowaniu meczu, to odporność psychiczna piłkarzy i ich wiara w końcowy sukces. To z kolei znakomita praca trenerów, którzy przygotowali piłkarzy na każdą ewentualność, jaka może się w meczu przydarzyć. Bayern wyciągnął wynik z 5:2 na 5:4 co daje realną nadzieję na skuteczne zakończenie meczu rewanżowego. W zespołach, w których każdy piłkarz w każdym momencie meczu bierze odpowiedzialność za grę i wynik na siebie, dodaje wartość specjalną dla drużyny. Zwykle powtarzamy frazesy o fortepianie, którzy jedni noszą a drudzy na nim grają, to w obu drużynach tych grających na fortepianach, jest większa liczba aniżeli tych, którzy te fortepiany mają dźwigać. W obu drużynach każdy dźwiga swój instrument i sam na nim koncertuje. Nie wypada nawet wymieniać czy wyróżniać kogokolwiek indywidualnie, bo obie drużyny pokazały futbol na najwyższym, światowym poziomie. To było znakomite widowisko i najlepsza reklama futbolu. Emocje sięgały zenitu, a drużyny pracowały na najwyższych możliwych obrotach przez cały mecz. Skoro to widowisko było tak emocjonujące, to trudno sobie wyobrazić, co będzie nas czekało w rewanżu. Nie jestem fanem ani jednej ani drugiej drużyny, ale darzę obie wielkim szacunkiem, za jakość i charakter jaki pokazały w tym meczu. Nie ma lepszego teatru na świecie jak piłkarski, którego zakończenie, zawsze jest sprawą otwartą.