KRÓLOWIE UDAWANIA

Super transmisje z meczów piłki nożnej obnażają dzisiaj wszystko co dzieje się na boisku. O zbliżaniu przez kamerzystów piłkarzy i trenerów, którzy smarczą i plują na boisko już pisałem wcześniej, ale teraz najbardziej wkurzają zawodnicy, którzy wymuszają na sędziach aby odgwizdywali faule, których nie było. Kamera dokładnie obnaża te próby, bo sędziowie często dają się wkręcić i gwiżdżą raczej dla dobra sprawy, zamiast przechodzić nad tym do porządku dziennego i nie zawracać sobie głowy udawaniem lub karaniem natychmiast żółtymi kartkami. Futbol to dyscyplina kontaktowa, w której walka z przeciwnikiem jest wkalkulowana w działania meczowe. Jeśli wszystko mieści się w działaniach regulaminowych, to nie ma sprawy, ale kiedy zawodnicy świrują i jednym okiem kontrolują czy sędzia zareaguje czy nie, to powinna być natychmiast kartka za wymuszanie i to nie tylko w polu karnym ale na całym boisku. W zespołach są piłkarze, którzy kładą się na boisku częściej aniżeli inni i już przed meczem z góry można przewidywać, kto będzie wymuszał na sędziach, aby przyznawali rzuty wolne za symulowane faule. Warto zacząć krucjatę przeciwko takim zachowaniom, nie mającym nic wspólnego z zasadą fair play. Z drugiej strony, kiedy wymieniam opinie z byłymi piłkarzami, to wszyscy podnoszą ten sam problem. Tylu nadepnięć kołkami na stopę przeciwnika nigdy nie było. Może dlatego, że teraz są kołki plastikowe, profilowane i krótsze niż dawniej, kiedy mieliśmy kołki skórzane nabijane gwoździkami lub metalowe, wkręcane i każdy uważał żeby nie nadepnąć przeciwnika, bo można było zrobić zawodnikowi problem. Teraz tych nadepnięć jest w każdym meczu wiele i co ciekawsze komentujący mecz starają się tłumaczyć piłkarzy, że te nadepnięcia są przypadkowe. Otóż tak zdarza się niezwykle rzadko i jeśli piłkarz nie chce nadepnąć na stopę przeciwnika, to go nie nadepnie, ale niestety najczęściej te nadepnięcia są celowe. Kamery pokazują dokładnie tego typu faule, które powinny być zdecydowanie mocniej karane przez sędziów aniżeli jest to traktowane obecnie. Piłkarz dogra jeszcze do końca meczu, ale kolejne dni są dla takiego faulowanego gracza fatalne. Warto o tych problemach pomyśleć, dla dobra i przyszłości futbolu oczywiście.