W grach zespołowych podstawą sukcesów jest dobrze współpracująca ze sobą grupa piłkarzy. Oczywiście jeśli znajdą się w tej grupie utalentowani indywidualiści, to zespół ma szansę stać się drużyną mistrzowską. A jeśli to ma być zespół, to w zespole działają interpersonalne więzy, i jeśli się ich nie szanuje lub co gorsza o nich nie wie, to kłopot zaczyna się coraz większy. Można powiedzieć, że zachłyśnięte wizją szybkich wyników, osoby odpowiedzialne za transfery w klubie zaczynają skupować nowych graczy. Niby super, ale czy napewno? Kilku nowych graczy w zespole, to znaczy, że kilku innych straci miejsce w drużynie i trafią na ławkę. A ci, którzy siedzieli na ławce z nadzieją na grę, wypadną teraz z ławki i zawędrują do drugiego zespołu lub na trybuny. Czy przy takich zmianach w szatni może zaistnieć dobra atmosfera? Jest tylko jeden warunek aby się obronić, dobre wyniki drużyny. Ale jeśli tych pozytywnych wyników natychmiast nie ma, to drużyna wpada w niebezpieczną turbulencję, a atmosfera w szatni robi się trudna do zniesienia a jeszcze trudniejsza do poprawienia. Dlatego pozbywając się piłkarzy z drużyny lub transferując do niej nowych graczy, klub podejmuje ryzyko i nie zdaje sobie sprawy, co jest przyczyną słabej kondycji drużyny. Jest to szczególnie ryzykowne w okienku zimowym, bo większość piłkarzy ma kontrakty sezonowe i łatwiej jest zmieniać kluby i budować od nowa selekcję w okienku letnim. Nie ma nic bardziej stresującego, jak niezadowoleni piłkarze na kontraktach w szatni. I nie ma się co temu dziwić. Czasem jest tak, że pozbywamy się z drużyny niby średniej klasy piłkarza i chcemy zastąpić go zdecydowanie lepszym. Ale czy napewno zrobiliśmy dokładną analizę wyników drużyny w konkretnym składzie osobowym? Czasem jest tak, że ten nie najwyższej klasy piłkarz ma większy wpływ na grę drużyny i na jej wyniki, bo bez niego w składzie drużyna nie działa. Ale to mogą wykazać tylko dokładne analizy. Dlatego nie jestem zwolennikiem wyprzedaży graczy zimą i sprowadzania innych. Może pojedyncze transfery, jeśli są trafione dla drużyny staną się zbawieniem, ale jeśli nie pójdą za transferami pozytywne wyniki, szatnia może reagować nerwowo. Budujcie zespoły, budujcie właściwy klimat w drużynie i śledźmy dokładnie, którzy zawodnicy są dla drużyny niezbędni. Szatnia sama wie najlepiej kto jest be a kto cacy w zespole i reaguje zgodnie ze swoimi przekonaniami. Dlatego nowi gracze to ryzyko i warto je podejmować latem a nie zimą.
