NUDNI SZWAJCARZY – SENSACYJNY KATAR

Mamy pierwszą sensacyjkę na mistrzostwach świata. Szwajcarzy nie dali rady aby pokonać ambitnie grających piłkarzy Kataru. Remis w tym meczu to wielka niespodzianka i chociaż Szwajcarzy przeważali zdecydowanie w meczu, ale niewiele im to dało, bo razili nieskutecznością i trudno im było pokonać znakomicie broniącego bramkarza drużyny katarskiej. A jeśli dodamy do tego gracza meczu jakim w drużynie Kataru był Afif, to mimo, że Katarczycy bronili się przez większość meczu dziewięcioma graczami, ich determinacja w grze w obronie i szybkie kontry zostały nagrodzone w ostatnich minutach meczu. Szczęście sprzyja ambitniejszym, mocniej pracującym i zdeterminowanym. I Katarczycy dostali swój prezent od losu, zdobywając swój pierwszy, historyczny punkt w finałach mistrzostw świata. Chociaż komentatorzy w studio telewizyjnym komplementują mimo nudnej gry Szwajcarów, to ja ich nie chwalę i obawiam się, że w drużynie dzieje się coś niepokojącego o czym nie wiemy. Bo to nie był zespół zdeterminowany aby za wszelką cenę ten mecz wygrać. Bardziej podobali się biegający i walczący Katarczycy, a Szwajcarzy wyglądali jakby jednobramkowa przewaga była wystarczająca, a ryzyko utraty bramki jest tak małe, że nie warto się tym zbytnio przejmować. Ale był w tym meczu piłkarz, którzy wymykał się wszelkim stereotypom i podkręcał tempo w akcjach Kataru. Był nim Afif, którego grę oglądało się z przyjemnością. Kiedy jest taki gracz w zespole jak Afif, to rośnie wiara w sukces, a takim z pewnością jest remis Kataru ze Szwajcarią. Gratulacje dla Kataru i zapaliła się czerwona lampka w szatni Szwajcarów. Czy się szybko pozbierają, czy znajdą sposób aby się zresetować po tym meczu i scementować drużynę, bo w meczu dzisiejszym zespołowości nie było a indywidualne akcje nie dały żadnego efektu. Brawo Katar, chociaż brzmi to jak żart, ale w futbolu już nie takie żarty widziano. A Akram Afif, z pewnością będzie zauważony przez FIFA Technical Team i znajdzie się w gronie najciekawszych piłkarzy tych mistrzostw.