Meksyk, Korea, USA już wrzuciły sobie po trzy punkty do koszyczka. Jeden punkt zapisała sobie Kanada razem z Bośnią i Hercegowiną. Kiedy nawet po ćwierć wieku widzę jak gra na MŚ Korea i jak rozpoczęła te mistrzostwa reprezentacja USA, to nie da się odciąć od wspomnień. Czesi nie dali rady Koreańczykom, chociaż przez moment mieli nawet nadzieję na zwycięstwo. Ale to nie takie proste i nie sprostali walecznej reprezentacji Korei. Jeśli ktoś zrobił na mnie wrażenie to właśnie Amerykanie. Oczywiście gra się tak jak przeciwnik pozwala a Paragwaj nie należy do faworytów grupy, ale zwyciężać trzeba umieć i Amerykanie pokazali, że swoim doświadczeniem na takim turnieju, potrafią zdominować każdego. Korea i USA, jak dawniej na początku turnieju są znakomici i z pewnością zanotują jeszcze wiele dobrych wyników. Oczywiście nasi trenerzy reprezentacji bacznie przyglądają się Bośni/Hercegowinie a później Szwecji, bo to nasi jesienni rywale w Lidze Narodów. Bośnia/Hercegowina swoją grą wrażenia nie zrobiła w pierwszym meczu z Kanadą. Uratowali punkt, ale to Kanada straciła w tym meczu dwa punkty. Była lepsza pod każdym względem a nawet w ostatniej akcji meczu, zabrakło odrobiny szczęścia aby wrzucić do koszyczka komplet punktów. Waleczny Meksyk jest kolorowym ptakiem każdych mistrzostw. Niedawno, bo w maju ubiegłego roku, polska reprezentacja Legend +50 rozegrała mecz w USA mecz z Meksykiem. Wygraliśmy 3:1 po bramkach Macieja Żurawskiego – podawał Kamil Kosowski, Radosława Gilewicza – podawał Marcin Baszczyński i Marcina Wasilewskiego – podawał Jakub Wawrzyniak. I było pięknie kolorowo i sympatycznie. Trybuny w meczu Meksyku z RPA były piękne, kolorowe, żywe, wspaniałe. Muzyka, taniec, kolorowe stroje, bajeczne kapelusze i oczywiście meksykańska fala wciąż radująca kibiców i wciąż żywa na trybunach. Te mecze to piękny wstęp do mistrzostw, taki przedsmak tego co dopiero nas czeka. Futbolowe dania główne dopiero będą podane. Rusza za chwilę Brazylia a przeciwko nim wymieniany za jednego z czarnych koni, reprezentacja Maroko. Mistrzostwa się rozkręcają, mistrzostwa nabierają tempa. I co najważniejsze wszystko co najlepsze wciąż jest jeszcze przed nami.
