DORADCY
Dodano: 15.03.2010 godz. 13:34
Każdy właściciel klubu ma swoich doradców. Sam z reguły nie ma czasu zajmować się takim dodatkowym dla niego biznesem jakim jest klub sportowy, więc opiera się na tym co podpowiadają mu najlepiej zorientowani w temacie. Kiedyś mówiono pokaż mi swoją ławkę rezerwowych a powiem ci jaki masz zespół. Dzisiaj się to parafrazuje na pokaż mi jakich masz doradców w klubie a powiem ci jakie wyniki osiągniesz. Doradcy nie zawsze niestety mówią prawdę właścicielowi klubu, bo często im samym nie jest to na rękę a doradzając zarabiają nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności. i gdyby właściciele klubów wiedzieli o połowie spraw jakie dzieją się w klubie, w zespole lub wokół tego wydawać by się mogło prostego biznesu to jestem pewien że nie szkoleniowcy traciliby pracę jako pierwsi. Doradców w swoich sztabach mają też szkoleniowcy. A stare piłkarskie porzekadło mówi, że pracuj tylko z najlepszymi bo wcześniej czy później niekompetencja któregoś z twoich współpracowników wpłynie negatywnie na wyniki twojej pracy. Rzadko który trener tej dewizy przestrzega a później jest już za późno. Gdyby każdy właściciel klubu co roku robił podsumowanie, kto mu w jakim momencie podpowiedział i jakie były tego skutki dla klubu, to z pewnością weryfikacja doradców byłaby ciekawa. Również szkoleniowiec w rocznym podsumowaniu plusów i wpadek, gdyby przeanalizował dalczego podjął takie a nie inne decyzje i kto mu pomógł je podjąć sam byłby z pewnością ździwiony, ile razy dał się wpuścić w tak zwane piłkarskie maliny. Pracę straciło kilku polskich trenerów, tych z czołówki ligi i tych z dołu tabeli. Czy decyzje podjęte dzisiaj były słuszne pokaże czas. Osobiście twierdzę, że zespół z kryzysu najskuteczniej może wyprowadzić tylko ten szkoleniowiec, który z zespołem w kryzysie się znalazł. Ponieważ sam jestem trenerem i wiem co czuje zwalniany z funkcji szkoleniowiec jest mi bliżej zrozumieć trenerów i w tej kwestii jestem nieobiektywny. Wisła i Legia może nie pokazały dobrego futbolu wiosną ale wciąż mają realne szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego i wykonywanie radykalnych cięć na żywym organiźmie jakim jest zespół jest zawsze ryzykowne. Wypada wierzyć, że tym razem się uda i następcy Skorży, Urbana czy Fornalaka znajdą szybko lekarstwo na zanjdujące się w kryzysie drużyny.