To fantastyczne, że tak popularna dyscyplina sportu, jaką są skoki narciarskie tak wspaniale zapunktowała podczas Igrzysk Olimpijskich we Włoszech. W sporcie utalentowana młodzież zawsze się przebije i bez względu na formę przeciwników, młodzi dadzą sobie radę. Punktowanie medalowe przez młodych skoczków jest znakomitą wykładnią w zasadzie dla wszystkich dyscyplin, że warto inwestować w utalentowanych młodych ludzi. Oczywiście ci starsi, bardziej doświadczeni też są w ekipie niezbędni, ale jeśli chcemy przebijać szklane sufity, to można to zrobić tylko z młodymi ludźmi. Igrzyska nagle stały się dla nas bardzo przyjemne, bo jeśli inne kraje szczególnie te, które sporty zimowe kochają i mają wielu znakomitych sportowców, to takie kraje jak Polska zwykle koncentrowały się na jednym maksymalnie dwojgu mistrzach i mistrzyniach wokół których dla nas kręciły się całe Igrzyska. Aż miło powiedzieć, że tegoroczne Igrzyska zakręciły się obecnie wokół Kacpra Tomasiaka. I super, bo nie zawiódł w żadnym swoim starcie i to w takiej dyscyplinie sportu, jaką uwielbiają kibice, bo ta dyscyplina gości w naszych domach od lat i zawsze broniła się znakomitą indywidualnością. Ponadto o tej dyscyplinie wiemy już bardzo dużo i chociaż organizatorzy robią wszystko aby nam utrudniać realną ocenę skoku, to w miarę skutecznie umiemy ocenić, czy skoczek daje radę czy nie. Tym razem dało radę nawet dwóch znakomicie przygotowanych młodych sportowców bo prócz Kacpra świetnie dał sobie radę Paweł Wąsek i chociaż los trochę nam pomógł, to stara przypowieść sportowa mówi, że szczęście zwykle sprzyja lepszym. Znakomicie na Igrzyskach walczą wszyscy nasi sportowcy i wszystkim należą się słowa uznania, ale z całym szacunkiem dla wszystkich naszych Kadrowiczów to te Igrzyska zapamiętamy przez pryzmat świetnych występów Kacpra Tomasiaka i tak to już w historii zimowych Igrzysk na zawsze pozostanie.
