Super Maja, dostarczyła nam wspaniałych emocji, ale przede wszystkim pozytywnych emocji, które ogarnęły cały nie tylko tenisowy świat. To czego już dokonała to znakomita wizytówka talentu, który czekał długo i walczył z różnymi przeciwnościami losu aby wreszcie otworzyć sobie drogę na szczyt i z niej skorzystać. Andy Roxburgh były szef futbolowy w UEFA podczas swoich wykładów zwykł mawiać, że talent prędzej czy później zostanie zauważony i znajdzie swoje miejsce w doborowym towarzystwie. Podobnie można powiedzieć o Mai, chociaż jej droga na szczyty trwała znacznie dłużej niż oczekiwano. Nie jestem znawcą tenisa, zakończyłem zajęcia na AWF z tenisa z wynikiem bardzo dobrym, ale nie uważam się za znawcę. Jednak potrafię docenić sposób gry i walki na korcie. To co zademonstrowała Maja jest tenisem jaki lubię i jak się okazuje nie tylko ja ale miliony ludzi na całym świecie. Tu nie ma bombardowania od pierwszej piłki do ostatniej, chociaż jeśli to komuś przynosi sukcesy, to nie ma co tego krytykować. Niech tak sobie wygrywa. Ale prawdziwy tenis, mądry, rozsądny, zaskakujący, inteligentny to jest to co lubię i właśnie taki sprytny tenis Mai lubię. Nie wiem czy wygra turniej na kortach Roland Garros, czego bardzo jej życzę, ale będę ten mecz oglądał bo lubię ten sposób gry a do tego kiedy taki styl prezentuje polska tenisistka, to kibicuję jej całym sercem. Do boju Maju bo będzie ci kibicował cały sportowy, nie tylko tenisowy świat.
