2:2 Z NIGERIĄ I TROCHĘ SPOKOJU

Aby zrozumieć w jaki sposób poruszają się i grają Nigeryjczycy, nasi piłkarze potrzebowali w trakcie meczu wiele czasu.Mieć na codzień jednego czy dwóch piłkarzy z Nigerii w zespole klubowym, a grać przeciwko drużynie nigeryjskiej to dwie różne bajki. Sposób poruszania się, sposób dryblingu, umiejętność gry ciałem, bawienie się zdobywaniem terenu krótkimi podaniami i wiele innych elementów futbolowych charakterystycznych dla zespołu z Nigerii to piłka nożna jaką ogląda się z przyjemnością a kiedy da się Nigeryjczykom tyle swobody, ile dostali od nas w środku boiska to o wynik trzeba drżeć do ostatniej minuty. Tym razem się udało uzyskać w miarę korzystny wynik, po fantastycznej bombie Wiśniewskiego, w ostatniej minucie meczu, co nie zmienia to faktu, że selekcjoner otrzymał wiele ciekawego materiału do analiz. Mnie najbardziej podobała się końcówka meczu i to nie tylko z powodu pięknej bramki ale dlatego, że zmieniło się ustawienie i zaczęło się tworzenie przewag w bocznych strefach boiska a skrzydłowi dostali możliwość ryzykowania dryblingów, bez konieczności powrotu do strefy obrony. Oczywiście zawsze się można przyczepiać do wielu niedoróbek w trakcie meczu, ale należy też zrozumieć, że większość piłkarzy jest już poza formą i gra w czerwcu w momencie kiedy nie jedzie się na duży turniej, to nie jest łatwe dla piłkarzy. Jestem pewien, że selekcjoner po tych dwóch meczach z Ukrainą i Nigerią oraz we wspólnym pobycie z wybraną grupą piłkarzy, już ma jasny obraz możliwości zawodników i ich przydatności dla drużyny, co pomoże mu bardzo w ułożeniu wizji gry reprezentacji. Oczywiście najbardziej boli łatwe tracenie bramek i tu z pewnością będzie zrobiona najbardziej dokładna analiza. Zawsze kiedy szkoleniowiec zaczyna analizę pomeczową, to zadaje sam sobie pytanie czy jeśli grałbym ten mecz jutro, to czy wyszedłbym tym samych składem, tym samym ustawieniem, czy dałbym takie same zadania piłkarzom, czy robiłbym takie same zmiany i tak dalej. A dopiero później przechodzimy do analizy gry poszczególnych piłkarzy, formacji i całego zespołu. Z pewnością w meczach jesiennych o punkty, będzie już wyselekcjonowany zespół, który będzie w stanie zrealizować kolejny cel postawiony selekcjonerowi i drużynie a piłkarze przyjadą w zupełnie innej, lepszej formie. Gry towarzyskie się zakończyły, teraz już czas na walkę w meczach o punkty. O ile na boisku trudno było wyróżnić jednego piłkarza, to na trybunach furorę wśród kibiców robił Emmanuel Olisadebe, z którym prawie każdy zrobił sobie fotkę. Uśmiechnięty, gotowy do rozmowy i będący do dyspozycji kibiców. Oczywiście dopadli go też koledzy z dawnej reprezentacji i mam tylko nadzieję, że zdążył na ranny samolot z drużyną nigeryjską. Teraz selekcjoner zyskał trochę czasu i spokoju i może być pewien, że kolejny mecz stadion wypełni się do ostatniego krzesełka ale czy tak pozostanie w kolejnych meczach będzie zależało już tylko od wyniku w każdym kolejnym meczu.